Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1545
Stary 30.03.2009, 19:37
For_FuN_ napisał(a):Wyświetl post
Odsylam Cie w takim razie do el. do MS 2002, gdzie reprezentacja Engela miala jakis, swoj styl i w zadnym razie nie obawialismy sie o wyniki meczow z ogorkami(typu wlasnie Irlandii pln., co wiecej, to za Janasa w dwoch meczach niepodzielnie rzadzilismy z ta ekipa). Nie zdarzaly nam sie takie mega wpadki. Przeciez w tych eliminacjach, w takiej slabej grupie, rozegralismy tylko 1 dobry mecz! Przypominam o kompromitacji ze Slowenia, blamazu ze Slowacja, kuriozalnym poziomie gry w meczu z San Marino...zadnego stylu, brak koncepcji...o czym my tutaj mowimy? Mamy na tyle dobrych pilkarzy, ze z palcem nie powiem gdzie powinnismy wygrac ta grupe.

A Szpakowskiemu chodzilo raczej o poziom gry, a nie miejsce i sytuacje w tabeli. Jesli Leo zostanie, to jestem przekonany, ze w Slowenii dostaniemy lomot, a ze Slowacja zremisujemy...juz nie mowie o Czechach.
No fakt, styl był, ale trzeba oddać to, że w ostatnich latach nie potrafiliśmy żadnego mocnego zespołu pokonać, wychodząc na taką Portugalię dostawaliśmy 0:4, od Angoli wciąż, od Szwedów wciąż. To co zmienił Beenhakker, to właśnie gra na równym poziomie z silnymi drużynami, obawiam się, że jak reprezentację przejmie znowu któryś z naszych trenerów, to ogórków będziemy lać, ale od silnych baty. A mimo wszystko lepiej oddać 3 punkty Irlandii Płn. niż Czechom. Problemem tej reprezentacji jest zbytnia pewność siebie, olewactwo i brak koncentracji. Najlepiej to widać na "Cycu". Potrafi zagrać z Portugalią i Czechami jak skała, potrafi się z piłką obrócić, przetrzymać ją, na 4 zagrania wychodzą mu 4, bo jest skoncentrowany, gra szybko - jest pewny swoich umiejętności. W meczu z Irlandią na 4 zagrania wychodzą mu 2, potrafi zgubić piłkę, a wtedy od razu leci kontra, zwody wykonuje jakby był w smole. To się tyczy prawie każdego piłkarza u nas, walnęliśmy Czechów, więc jesteśmy boscy i zawsze będziemy tak wygrywać, a przeciwnicy mają się kłaść i oglądać co robimy. A chęci do "zapier...", walki o ten wynik nie ma, pojawia się tylko po niespodziewanym golu nadmiar brązowego materialnego śladu w majtach.

Jeszcze co do meczów - na Słowacji graliśmy koncertowo - zero techniki, 100% taktyki, wynik 1:0; w Irlandii - po 45 minutach 1:1 i na drugą połowę wychodzimy ich klepnąć. W tym momencie w obu meczach sami sobie niemal strzelamy bramki. Leo musi dostrzec, że naprawdę nie z każdego będzie wielki piłkarz i wielki talent, że Dudka nie nadaje się z wielu przyczyn na środkowego obrońcę.

Jeśli chodzi o mityzowanie Janasa (to nie u niego Żurawski nam uratował dupę w meczu u siebie z Irlandią Płn. strzelając bramkę w końcówce?).

Ogółem jeśli o mnie chodzi, to naprawdę nie jest ważny styl (tych honorowych porażek to ja już widziałem wiele), dla mnie ważny jest wynik - zatem czekam na awans, jeśli go nie będzie to się wtedy podziękuje Holendrowi.
Odpowiedz cytując