Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1539
Stary 30.03.2009, 18:31
A ja siedzę i czekam spokojnie na rozwój wypadków. Nawet nie wiedziałem,że tyle dystansu do tego nabrałem ostatnimi czasy.

Nadal uważam,ze mamy szansę na awans. Po pierwsze sytuacja nie jest tak tragiczna na jaką wskazywałby Szpakowski podczas transmisji. Ot gadanie starego miłego pana. Tak to można w skrócie potraktować. Żadnego tam sensu ani logiki. Po drugie wreszcie, pika jest tak nieobliczalna, każdy z każdym może wygrać lub zremisować, że przekreślanie nas jest takim samym absurdem jak dawania już teraz awansu Irlandii Płn, tudzież Czechom lub Słowakom. Czyli jak dla mnie gramy swoje bez nerwowych ruchów, tym bardziej,ze pola manewru nie mamy w zasadzie żadnego. Piłkarzy wymienić, na jakich? Leo zwolnić? Kto na jego miejsce?Zramolały Heniu czy Smuda.

Teraz sprawa Boruca, którą tak żyje naród. Rzeczywiście farfocla puścił pięknego, ale nie takie się puszczać mu zdarzało. Dla mnie do przyjęcia jest to co zrobił, żadnego szoku we mnie to nie wywołało, może dlatego ,ze Boruc zawsze dla mnie był średnim bramkarzem. A Celtic to wg mnie szczyt jest jego możliwości. Pisano kiedyś o Milanie Bayernie. Ale każdy rozsądny tylko z uśmiechem na twarzy przechodził do następnego artykułu. Nigdy tego nie brałem poważnie. Ale co ważne. Ostatnia jego wpadka tak naprawdę nie jest jego winą. Rozgrzeszam go tutaj w stu procentach. Pika zwyczajnie podskoczyła na kartoflisku i tyle. Prześledźcie lot piłki. Winny co najwyżej jest ten co podawał, tym bardziej,że Jeleń mówił, iż Boruc uczulał na takie podania i prosił aby ich nie wykonywać do niego. Wiedział co się święci. Natomiast przy pierwszej bramce zabrakło klasycznego - moja ****a. Wawrzyniak czeka na Boruca, Boruc na obrońce. W 70 procent przypadkach takie dośrodkowanie kończy się bramką, przy braku zdecydowania obrońcy i zawodnika.

Naprawdę mamy średnich piłkarzy, jako zespół coś mogą zagrać, raz na kilka miesięcy. Indywidualnie są bandą niedouczonych rzemieślników. Więc nie rozumiem tych lamentów jakbyśmy byli mega teamem i nagle trafił nam się słabszy mecz. Nie. Brak boisk, wyszkolenia, tego nie da się zapudrować na zawsze, pominąć. To co gramy jest wypadkową tego na czym młodzi piłkarze uczą się grać. Bida Panowie bida. Dać na luz proponuje, wypić whisky i z dystansem do sprawy, uprzednio czyniąc odpowiednie zakłady. Co Wam powiem w tajemnicy mecz Irlandia Polska kuponu mi nie zepsuł.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując