Wyświetl pojedynczy post
Invisible
napred zvezda leeee!
 
 
Od: 05.2006
Skąd: Stolica Polskiej Koszykówki

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#231
Stary 30.03.2009, 16:32
Po tym weekendzie, to jedyne co można powiedzieć to całe szczeście, że nie przegraliśmy jeszcze więcej i Lotos nie rozjechał nas jeszcze mocniej.
Czy widzieliście mecz w TV? Widzieliście jakąś walkę, chęć zwycięstwa? Widzieliście nasze koszykarki mobilizujące się do jeszcze większego wysiłku i walki?
Odpowiedź brzmi NIE!
Myślałem, że najgorsze mamy już za sobą, że kryzys po porażkach z Lesznem i Polkowicami jest już za nami, że PP i wygrana z Lotosem na zakończenie rozgrywek zasadniczych to dobry prognostyk przed zbliżającymi się play-off'ami.
I co? Zaje****abiście się zawiodłem - jak każdy kibic koszykówki.
Pod kątem sportowym, zarówno sobotni jak i niedzielny mecz pokazał przepaść jaka dzieli nas i Lotos. to tak jakby nasi piłkarze mieli się zmierzyć z czołówką europejską z Man U, czy Barceloną na czele.
Takiego popisu nieporadności w ataku (SKUTECZNOŚĆ NA GRANICACH WYTRZYMAŁOŚCI KAŻDEGO KIBICA), brak zespołowej gry w obronie i niecheć do wygrania meczów spowodowały, że było mi wstyd.
Mam pytanie skąd uśmiechy na twarzach Pań Maksimovic, Gburczyk czy Skerovicz po tzw. air-ballach Nawet komentator w TV dziwił się skąd to się bierze! Pomijając fakt, że Skera w drugim meczu w ogóle nie chciała grać, oddając (jak na naszą podpore przystało) może 5 rzutów na kosz w całym spotkaniu.
A co mamy powiedzieć MY, kibice, zawsze do końca wierzący w nasze dziewczyny? Skąd nagle taka zajebista nieporadnosc w poczynaniach naszych dziewczyn? Czy one napewno są godne reprezentowania naszych barw? Czy one chcą wygrać z Lotosem?

Bardzo dużo pytań bez odpowiedzi, bardzo dużo zarzutów i niezrozumienia dla tego co mogliśmy w weekend zobaczyć na parkiecie w Gdyni.
Wydaje mi się, ze należy napewno naszym dziewczynom przypomnieć w jakim klubie występują i co reprezentują sobą ubierając trykoty z Białą Gwiazdą na piersi i reprezentując najbardziej utytułowany zespół żeńskiej koszykówki w Polsce.

Przegrać można, ale po walce!
Mówie stanowcze NIE dla takiego zachowania zawodników reprezentujących nasze barwy!

A my kibice, pojawmy się na najbliższym meczu i pokażmy naszym "gwiazdkom", że WISŁA TO MY.

Wszyscy na hale!
PNU '06
Odpowiedz cytując