|
A ja mam prośbę do tych kibiców, którzy narzekają i mówią, że nie mamy szans: postawcie się w sytuacji naszych piłkarzy i trenera. Braki kadrowe (kartki, kontuzje), mecz na ciężkim terenie z faworyzowaną przez media drużyną. Oni muszą wierzyć w siebie, bo inaczej nie mają szans. Nasza wiara powinna dodawać im otuchy, a słowa zwątpienia nic tutaj nie zmienią. Nie jedziemy na Camp Nou czy Anfield Road tylko na Bułgarską. W bramce nie będzie Reiny tylko Turina albo Kotorowski, a w pomocy nie Gerrard, tylko Bandrowski (tak, ten sam, który nie dawał rady z Irlandczykami z północy). Do tego w ataku chimeryczny w tym sezonie Rengifo, a nie Torres jak można by wnioskować po tonie niektórych wypowiedzi. Nasi piłkarze w większości nie ustępują umiejętnościami Lechitom, a miejscami są od nich lepsi, co udowodnili zdobywając w zeszłym sezonie mistrzostwo Polski. Aktualnie łatwych meczów już nie ma, bo który w tym sezonie był dla nas łatwy? Trzeba dać z siebie wszystko, nie ważne czy to w Bytomiu, Wodzisławiu czy Poznaniu. Wierzę w Skorżę i naszych piłkarzy, nie odpuszczą bez walki, będzie dobrze.
|