|
ronin_
Ja też muszę przyznać Ci rację bo "siedziałem w temacie" w czasach kiedy młodzi Wiślacy zdobywali Mistrzostwo Polski i wcześniej . I było (pewnie jest) tak jak napisałeś. Duże talenty były wywalane pod byle pretekstem . Obowiązkowo w klubie grali synowie byłych piłkarzy, prezesów ,sponsorów i elity Krakowa.
PRawdziwe talenty miały " pod górkę", kończyło się to konfliktami lub wypożyczeniami do różnych prowincjonalnych klubów.
|