regis napisał(a):

No to troszkę ciężko może być, bo z "anonimowymi osobami" na forum gadać nie chcesz, a jak masz okazję pogadać z nimi osobiście i wyjaśnić nieporozumienia (np. na ostatnim spotkaniu SKWK - z tego co słyszałem, byłeś zaproszony) też jakoś ci się nie chce.
W ogóle ta kłótnia między tobą a SKWK to jakaś żenada.
|
Dlaczego kłamiesz? Skąd znów tak durna plotka? Tak tworzą się legendy.
Znów tracę czas relacjonując wydarzenia, które mało kogo będą interesowały, ale proszę bardzo.
Byłem w ostatni czwartek umówiony "na Wiśle" z Markiem Koniecznym, żeby porozmawiać o zakładanej przez niego, Franka i Szymka szkółce. Weszliśmy do "U Wiślaków" i natrafiliśmy na kilka osób z SKWK, w tym Kempesa i PvD.
Kempes chciał ze mną wyjaśnić jedną rzecz, PvD również. Zaczęliśmy rozmawiać, ale po kilku minutach przerwałem, przeprosiłem ich i powiedziałem, że nie uciekam od tej rozmowy, ale jestem umówiony z Markiem (który siedział przy stoliku od dwóch minut i na mnie czekał). Po zakończeniu rozmowy z Markiem zostałem na miejscu. Osoby z SKWK nadal były, więc wyjaśniłem sprawę z Kempesem, a później rozmawiałem z PvD przez blisko trzy godziny. Dodam, że obie rozmowy minęły w bardzo rozsądnej i rzeczowej atmosferze, czym byłem miło zaskoczony.
Myślę, że każda z wymienionych przeze mnie w tym poście osób to potwierdzi.
Niezwykła historia, prawda?
Reasumując:
- nie byłem zapraszany na żadne spotkanie SKWK; wpadliśmy na siebie przypadkiem a i tak rozmawialiśmy,
- po raz kolejny powtarzam: nie jest prawdą, że nie mam ochoty rozmawiać z "anonimowymi osobami"; nie mam natomiast ochoty dyskutować z "anonimowymi osobami, które rozpowszechniają na mój temat oszczerstwa" - szczególnie, gdy oskarżają mnie o poważne przestępstwo, nie mając na to krzty dowodu; przynajmniej do momentu aż mnie przeproszą lub przynajmniej przyznają się do pomyłki (nie musi być publicznie).
Doczekam się na słowo "przepraszam"?