|
harthausen - no ale współwina Żewłakowa jest jak nic - to była taka mina i zgadzam się że przy tak pechowym 'podskoku' ,to nawet jakby próbował to przyjmować , to róznie mogło by się to skończyć - zresztą nie ma się co spinać o szczegóły - wszyscy w zasadzie dali ciała mniej bądź bardziej.
|