|
To ja może rozwinę swoją opinię o Wiedźminie. Grę mam od kiedy wyszła i do tej pory, pomimo usilnych prób jej nie skończyłem( aktualnie podejście numer 5 albo 6). Ta gra po prostu jest źle, ale to bardzo źle zaprojektowana. Powiedzmy sobie wprost- kim jest Wiedźmin? Wiedźmin to rębajło, zabójca potworów na zlecenie. Tymczasem co dostajemy w grze? Strasznie dużo gadania o wszelkiej maści zagadnieniach, tylko nie o potworach. Jeszcze jakby to gadanie było jakieś ciekawe, oryginalne... Ale to są zrzynki z książki, większość dobrych tekstów to cytaty wyszarpnięte z Sagi. No ale gdyby jeszcze to wszystko było jakoś rozsądnie poprzeplatane walką... Ale nie jest, walk wymuszonych fabularnie jest niewiele. Żeby powalczyć trzeba iść w konkretne miejsce o konkretnej porze a i tak nie zawsze ma to sens. Bo np. włóczenie się po cmentarzu przez godzinę czasu gry żeby ubić kilka ghuli raczej mija się z celem. To samo ze schodzeniem do kanałów. Natomiast fabuła jest tak skonstruowana, że bardzo często trzeba być w miejscu A o godzinie X. I tak naprawdę nawet mając kilka rozgrzebanych zadań często nie ma co robić, bo za godzinę trzeba się stawić w oznaczonym miejscu. W efekcie lata się bez celu po mieście w oczekiwaniu na daną godzinę. Ja wiem, realizm i takie tam. Ale to jest gra komputerowa, z założenia ma dostarczać rozrywki. Jak będę chciał iśc na spacer to pójdę na własnych nogach, a nie będę latał po wirtualnym mieście w którym nie ma co robić.
Taki Baldur's, czy Gothic zapewniały na tyle otwarty i ciekawy świat, że zawsze było co robić. Z kolei Icewind Dale, czy Neverwinter Nights prowadziły gracza jak po sznurku, ale też nie można było narzekać na nudę. A niestety w Wiedźminie momentami z ekranu wieje nudą i gra zaczyna bardziej przypominać żmudną pracę niż rozrywkę. Gra jest niezła, ale zachwyty nad nią są zdecydowanie przesadzone.
|