legol napisał(a):

Mecz żenujący... Ciężko oceniać indywidualnie zawodników bo nikt nie miał szans zagrać dobrze przy takiej grze zespołu, ale to co wyprawiał Wawrzyniak czy Bandrowski to już dno. Po co oni wogóle są powołani. Boruc to jakiś znerwicowany wieśniak który ciągle mieli ryjem i pluje, jak można wtedy skoncentrować się na grze. Po co Leo wpuszcza Błaszczykowskiego - nie rozumiem - widać, że chłopak boi się zagrać agresywnie. Niepotrzebnie tylko go narażał na odnowienie kontuzji. R. Lewandowskiego nie oceniałbym tak surowo - co miał chłopak zrobić żebyście powiedzieli, że zagrał dobrze. Starał się, biegał, walczył - nie najgorzej moim zdaniem. Środek pomocy - tragedia -M. Lewandowski to chyba przed każdym podaniem zamykał oczy, Roger prócz jednego podania słabiutko. Ogólnie brakło agresji, walki, ambicji i chęci zwycięstwa. Irlandczycy gryźli trawę a my patrzyliśmy i czekaliśmy na cud.
Swoją drogą murawa to jakieś nieporozumienie. Wyglądała jakby specjalnie ją zaorali tydzień przed meczem.
|
to najlepsze podsumowanie tej całej żenady