|
Pyry o tyle będą miały przewagę, że grają u siebie, a dzięki nam zarobią sporo, sprzedając wszystkie bilety. Na szczęście to nie kibice grają. U nas nie zagra Paweł, za to rozstrzelał się Mały (gol w lidze, teraz dwa w sparingu młodzieżówki), potrafi strzelić Boguski, odblokował się Ćwielong. Będzie ciekawie, oby zwycięsko.
Na stronie poznaniaków znalazłem ciekawostkę: zdaniem co niektórych kibiców ich prezes źle zrobił ogłaszając wcześniej zawodnikom, że nikt nie odejdzie. To mogło zostać przez część piłkarzy odebrane na opak. Nie sugeruję, że mecz z Arką był "popisem" (np. Stilić kontra pusta bramka), ale wcale bym się nie zmartwił gdyby ich zawodnicy po cichu zaczęli się buntować (jak u nas Uche). Tyle że na nas zepną się na bank. Nieoficjalny "finał o Mistrzostwo Polski" - fajnie to brzmi.
|