Witam
Franka gdy grał w Wiśle "kochaliśmy" wszyscy bez wyjątku piknik,fanatyk,chuligan czy członek SKWK.
Po jego problematycznym odejsciu podzieliliśmy sie na pare obozów :
- tych którzy dalej "kochają" Franka
--tych którzy przestali go "kochać" ale mają do niego sentyment za to co zrobił dla Wisły (ja zaliczam sie do tej grupy)
- tych którzy przestali go "kochać" i tarktują go jak zwykłego byłego piłkarza Wisły
-i tych których "miłość" zmieniła sie w niechęć lub "nienawiść".
Wszystki te uczucia są jakoś tam wytłumaczalne.
Myśle że konflikt jakis powstaje tu na forum dotyczy przedewszyskim 1 i ostatniej z tych postaw które opisałem. Pierwsi nie chcą by na meczu z Jagą bluzgano na Franka , ostatni nie chcą by witać go jak Legende.I według mnie obie te grupy mają racje - trzeba to po prostu wypośrodkować i przywitać go tak jak reszte piłkarzy Jagi czyli brawami i zająć sie Naszym ukochanym klubem .
Wszyscy jesteśmy Wiślakami a to że róźnimy sie w różnych sprawach to normalne - grunt żeby umieć sie dogadać.
Jestem w SKWK
Pozdrawiam