-S- napisał(a):

Mój stosunek do Frankowskiego jest neutralny, tzn doceniam jego WIELKIE zasługi dla Wisły, z drugiej strony sposób odejścia ( nie mylić z faktem odejścia) był bardzo nie smaczny. Jestem zwolennikiem spokojnego podejścia do osoby "Franka" bez wyzwisk typu "Judasz", "Zdrajca" itd, ale także bez wyznań bezgranicznej miłości.
Jednak, gdy podczas meczu Wisła- Jaga przyjdzie mi opowiedzieć się za jedna z opcji to z ciężkim sercem, ale zdecydowanie jestem po stronie SKWK.
Dlaczego? Choćby dla tego, że oni coś robią, działają. Raz ich akcję mi odpowiadają, drugi raz sam siebie pytam " o co im chodzi?" . Sam jestem szarym kibicem z dwoma wyjazdami na liczniku, nie jestem członkiem tej organizacji, choć nikt mi tego nie zabrania, to jakie ja mam moralne prawo nazywać ich "krzykaczami", czy też negować ich przywiązanie do klubu. Poza tym część członków SKWK na pewno jest bliżej klubu, piłkarzy itd to oni lepiej znają drugą niesportową stronę Wisły.
Ktoś tu gdzieś pisał, że jest z dalekiej miejscowości i że ma też prawo to wypowiedzenia się w tej sprawie.
Wypowiedzieć zawsze się można, ale czy to ma sens nie znając pewnych spraw od środka? Jak dla mnie nie. No chyba, że pewne osoby na tym forum chcą mieć w Wiśle piłkarzyków, których gó*** obchodzi klub, jego historia oraz fani. Ja tam na wywiady w prasie się nie nabieram, bo spora część tej grupy zawodowej to spedalone panienki, które wszystko mogą powiedzieć, zrobić, byle by tylko zarobić więcej i więcej. Najlepszym przkładem to Krystyna zwana Ronaldem. Jestem pewien, że większośc z tych co popierają Franka chciałaby go mieć w Wiśle. Ja nie. Bo co on sobą reprezentuje? Wolałbym typ Del Piero.
Tłumaczenia Frankowskiego mnie nie przekonały. Nigdy ich zresztą nie oczekiwałem, bo ważniejsze od słów są czyny. Jeśli ktoś porównuje odejścia Błaszczykowskiego, Żurawskeigo to znaczy, że nie za bardzo pojmuje istotę rzeczy. Jeśłi ktoś wyskakuje z opinią o SKWK, że oni rozumują " Franek strzela bramki- Franek dobry, Franek odchodzi- Franek be", to zapewne Ci co szydzą z Pawełka lub szydzili, swego czasu, z Zieńczuka i nie widzą w tym nic złego- słabo gra to chłopa można wygwizadać, poniżyć.
Kurdę, już teraz na samą myśl o meczu z Jagą mam dreszcze co to bedzie? co to będzie?
Ps. Znając życie w piatęk przyjdą w większości ludzie z SKWK oraz ich zwolennicy. Bo im się będzie chciało...
|
Otoz to. Nie ma sie co oszukiwac, ze 90% osob na tym forum swoja wiedze czerpie z prasy, telwizji, czy radia. Nie ma sie takze co oszukiwac, ze niektorzy czlonkowie SKWK to prywatnie koledzy z pilkarzami Wisly, tym samym ich wiedza na rozne tematy zwiazane z tym wszystkim co Wisle dotytczy jest nieporownywalnie wieksza anizeli przyrownujac ja do wiedzy "zwyklego kibica".
Rzecz jasna o wiekszosci tych "brudnych" spraw na forum publicznym sie nie mowi, a jedynie we wlasnym zamknietym kregu. Czy ludzie mysla, ze czlonkowie SKWK kazdy dzien zaczynaja od rozkminy:" kogo dzisiaj dojechac, kogo oczernic, kogo zniszczyc...?" No badzmy powazni....Bo osoby zasiadajace w zarzadzie SKWK to ludzie dorosli i powazni, nie szukajacy taniej sensacji czy pretekstu do robienia afery.
Nikogo nie chce obrazac i nie chcialbym aby ktokolwiek poczul sie obrazony, bo to nie o to chodzi - ALE, przeciez rzecza normalna jest to, iz osoby, ktore od lat dzialaja w strukturach SKWK, na Wisle spedzaja wieksozsc swojego czasu od rana do wieczora, znaja ten klub od podszewki, znaja zachowania i charaktery poszczegolnych kopaczy, znaja wszytskie "brudy", jakie pojawiaja sie w klubie 100 LEPIEJ i DOKLADNIEJ niz ten przyslowiowy "zwykly" kibic, ktory swoje zainteresowanie Wisla ogranicza do pojscia na mecz i przeczytaniu informacji w gazecie czy internecie. Dlatego nie widze powodu, by twierdzic, iz zarzuty SKWK pod adresem pana Frankowskiego sa bezpodstawne.
A moze problem lezy w mentalnosci? Bo dla jednych Wisla to speklatkl pilkarski w wykonaniu kopaczy, a dla drugich cos wiecej? Ale to juz zupelnie inna bajka.