1q2 napisał(a):

Ale to się tyczy obu stron sporu.
Ja od razu zaznaczam że nie uważałem ani nie uważam Franka za judasza, nigdy nie miałem zamiaru go lżyć itp ale jego odejście/ucieczka niestety przejdzie do historii naszego klubu, bo poza Cleberem, gdzie tu akurat sprawa jest o tyle inna że wszystkim(w sensie i włodarzom i piłkarzowi) to było na ręke to takiego numeru nie odwinął nikt, tak przez ostatnie 10 lat jak i pewnie wcześniej.,
|
Gorsze numery odstawiali piłkarze i to w czasach gdy przywiązanie do barw było o niebo większe niż jest obecnie. Wymienię tylko nazwisko
Budka -zapytajcie ojców co pokazał "
X" jak przyjechał tu jako Legionista. Zapytajcie wujków jak odchodził, chyba jeszcze bardziej czczony w Krakowie, Andrzej
Iwan i na którym miejscu w tabeli zostawił Wisełkę? Komu zależało tak na transferze, że gotów był spuścić klub aby tylko się z niego wyrwać. Kto wpier***lił Zgutczyńskiemu, czołowemu strzelcowi ligi, tuż przed podpisaniem przez niego kontraktu aby tylko nie wzmacniał drużyny?
Popadliśmy w jakąś piramidalną manię wierności zapominając albo nie wiedząc, że Franek nie jest ani pierwszy ani ostatni.