Wyświetl pojedynczy post
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1633
Stary 26.03.2009, 14:30
****a wy ludzie sami nawet juz nie wiecie co mowicie. Nikt mu nie zarzuca ze odszedł... zarzuca mu sie to w jaki sposób to zrobil. Jak "uciekł" wczesniej powiedział to gdzies na jakiejs konferencji to by tematu nie było... Troche boli jak gość kreowany na idola ucieka w przeddzien zamkniecia okienka pozostawia klub bez mozliwosci manewru, dotego bez słowa. Odzywa sie po tygodniu, nadodatek kłamie w wywiadch... Ja mu osiagniec nie odbieram mowie jedynie ze poziom odejscia był podobny do Uche, a wystarczyło siąść powiedziec, pozegnac sie podziekować... a on zlapał pierwszą lepsza okazje bez słowa uciekł... Tak jak Uche. Nikt nikomu nie odmawia odejscia. Jak go prywatnie lubicie, to sobie powiescie plakat nad łóżkiem. Ale dla Wisły on nie jest gosciem który zasługuje na "pomnik". Widze tez ze wszyscy sie nastawiaja ze beda jakies transparenty przeciwko nie mu, ze bedzie sie go wyzywac... nie wiem, ale nakrecacie jakąs spirale nie wiem po co... Po drugie fajkne macie porownania: wiec tak wyjaśniam: Uche to wieśniak, każdy ma go w dupie bo jest leszczem... Ale Frankowskiego za leszcza nikt nie miał... a odeszli w podobny sposób... po cichaczu... Wiec na kim sie bardziej zawiedziesz? Na kims kto ci koło dupy lata, czy na kimś kogo sie uwielbiało przez 7 lat?

sandeman napisał(a):Wyświetl post
Szanowni Koledzy i Koleżanki ilu z Was dało od siebie Wiśle tyle co Tomasz Frankowski, że macie prawo go oceniać i jeździć po nim.
Nie opuściłem Wisly jak ta przegrywała 0:4 z Groclinem, gdy ta miala 8 miejsce gdy ta grała w 2 lidze... A Pan Frankowski opuścił gdy był trudny moment. Widze ze w temacie pełno kumatych.

Kurt napisał(a):Wyświetl post
Apropo pytań o piłkarza legendę:

Piłkarz Legenda ( dla mnie):
-Wiślak, wyróżniający się postawą na boisku, a przede wszystkim poza nim.
- Wierny klubowi w każdych okolicznościach.
Przykłady:
H. Reyman
K. Kmiecik
K. Moskal (A transfer do Lecha w tym wypadku, tylko to potwierdza.)

Dla mnie piłkarz-legenda to ktoś dla , którego Wisła nie była przystankiem w karierze, miejscem pracy tylko wartością w życiu, tak jak dla nas kibiców. Jednym słowem jeden z nas.
Dlaczego Frankowski jest Judaszem? Bo wiązano z nim duże nadzieje, które on zaprzepaścił, pokazując że nie jest jednym z nas.

Do kolegi wyżej idealny wzór na reprezentanta frakcji pro-Frankowski. Już sam herb w avatarze wszystko o Tobie mówi.
A nie czasem ten kto strzela 100 bramek?
Ostatnio edytowane przez palikot : 26.03.2009 o godz. 14:39.
Odpowiedz cytując