Wyświetl pojedynczy post
maci0s
Banita
 
Od: 12.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1627
Stary 26.03.2009, 14:13
palikot napisał(a):Wyświetl post
Ale kibic to ktos kto kocha klub, a nie Jagiellonie czy Frankowskiego. Jak go kochacie to załóżcie klub "Frankowski Kraków" bedziecie mogli sobie śpiewac na kogo chcecie...
palikot daj już spokój... Nikt tu nie każe Ci kochać Tomka Frankowskiego!! Za to co zrobił dla Wisły w przeszłości należy mu się szacunek i to bez dwóch zdań! Odszedł w taki sposób jak odszedł, ale spróbuj też zrozumieć jego... Dla mnie to była wtedy straszna wiadomość, ale patrząc obiektywnie mógł uciec z Wisły dużo wcześniej... Nie uwierzę że trzymały go u nas tylko pieniądze... Frankowski jest częścią Wielkiej Wisły i zawszę będzie! Bądź obiektywny!! Przypomnij sobie jak odchodzili od nas Uche ( któremu potem gdy wrócił biłes zapewne brawo), jak odszedł "mękoła" Dudka który co rano, na każdym treningu marudził jak to chce wyjechać, że w wiśle nie zostanie itd. Franek odszedł bo miał załamkę, każdy ma do tego prawo!! Pisze Ci wyraźnie, ze czuł sie wypalony, że wydolnośc miał lepszą tylko od bramkarzy!! Zrozum że ktoś może mieć czasem wszystkiego dość...!! Przeżył w Wiśle Basałajów, Kapke i inych "światłych".... Do tego został upokorzony przez Bednarza... Ja wcale nie pochwalam sposobu w jaki odszedł, mówie tylko, ze w pewnych okolicznościach postępowanie człowieka da sie zrozumiec... Nie każe Ci go kochac, wychwalac, ale żądam dla niego elementarnego szacunku!! Nalezy sie on takim piłkarzom jak Cabaj, Iwański, Saganowski to do jasnej cholery nalezy się tez gościowi który żył Wisłą i grał na jej chwałe...! Powtarzam! Myśl co chcesz, masz prawo mieć zadrę w sercu za sposób w jaki odszedł, ale SZANUJ GO!! Jak na meczu z Jagą trybuna D go wygwizda to ze wstydu wyjdę ze stadionu... Będzie mi wstyd przed Frankowskim, przed samym sobą i Jagielonią... Przypomnij sobie jaki Jaga wykazała szacunek względem nas wszystkim sprzątając sektor gości... Tyle na ten temat... Panie Tomaszu gratuluje odwagi, pewnie nie będziemy Pana już kochac jak kiedyś, ale szacunek nalezy sie Panu po grób... A kto wie... Za kilka lat moze zrobi sie w Krakowie bardziej przyjazny klimat... Czego sobie i Panu życze!!
Ostatnio edytowane przez maci0s : 26.03.2009 o godz. 14:18.
Odpowiedz cytując