Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1626
Stary 26.03.2009, 14:13
Bardzo się cieszę, że Tomasz Frankowski zdecydował się spotkać z kibicami na forum i odpowiedzieć na ich pytania, wyjaśniając wiele plotek, bzdur i przekłamań, jakie były kolportowane na jego temat przez niektórych ludzi w ostatnich latach.

Dorobek grubo ponad 100 goli, 5 tytułów mistrzowskich i wielu wspaniałych meczów stawia Tomasza Frankowskiego na zawsze w ścisłym gronie najwybitniejszych i najlepszych piłkarzy Wisły w całej jej historii, bez względu na to, kiedy i jak odszedł z klubu. To jest poza dyskusją. Daje mu status legendy i symbolu „Białej Gwiazdy”, bo to tu, a nie nigdzie indziej powstał i już na zawsze „Franek” będzie z nią utożsamiany oraz prawo do szacunku i wdzięczności kibiców - bez względu na plotki rozsiewane przez nieżyczliwych mu ludzi.

Odejście Frankowskiego z klubu nie było dobrym ruchem i nie odbyło się w najszczęśliwszy sposób. Ale „Franek” odchodząc absolutnie nie przekroczył granic i norm obowiązujących w świecie sportu i w wolnej gospodarce rynkowej. Nie zrobił nic, czego nie robili inni piłkarze, nie zhańbił Wisły, nie wszedł z nią w żaden spór jak np.: Kokoszka, nie porzucił klubu bez wiedzy i zgody właściciela. Nigdy nie wyrzekł się Wisły Kraków, nie zaatakował jej, nie wyraził źle o klubie. Hańbą jest więc traktowanie go przez niektórych jak szmatę, która się tego wszystkiego dopuściła, lub mogła dopuścić.

Frankowski nie może być karany i traktowany gorzej niż np.: Cleber, czy Szymkowiak dlatego, że zrobił dla Wisły dużo więcej niż oni razem wzięci i był piłkarzem o większym znaczeniu dla klubu i kibiców.

SKWK nie ma monopolu na ferowanie wyroków, kto jest legendą klubu, a kto nie. W żadnej sprawie SKWK nie ma też prawa mówić w imieniu wszystkich kibiców Wisły, czy nawet tylko większości, lub kolportować plotki opluwające największe gwiazdy klubu. Atakowanie Frankowskiego i negowanie jego dorobku nie służy interesowi Wisły, nie przynosi nic dobrego, nie broni jej godności, nic nie buduje, nie oczyszcza atmosfery, w niczym nikomu nie pomaga, ośmiesza nasz klub. Cieszę się, że może choć niektórzy wreszcie to zrozumieli.

Dziś, kiedy Frankowski jak widać nadal chce pracować na rzecz Wisły, pomagać jej, w taki czy inny sposób, np.: organizując szkółkę, kibice powinni go w tym wesprzeć, pomóc, przyjąć, zatroszczyć się o inspirację dla młodych, którą swoim piłkarskim dorobkiem i grą może dać „Białej Gwieździe” i całej polskiej piłce - a nie z bogatej historii pt. „Tomasz Frankowski w Wiśle” pamiętać tylko parę słów z tandetnego wywiadu o wyjeździe do cieplejszego klimatu dla dzieci, oraz czy komuś pomachał po ostatnim meczu z Odrą, czy nie. Ego niektórych osób z SKWK nie jest sprawą ważką dla przyszłości i dobra Wisły.
Ostatnio edytowane przez Markus : 26.03.2009 o godz. 14:16.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując