Przykre, że Stowarzyszenie Kilku Kibiców Wisły uważa się za jedynie oświeconych. Czepialstwo PvD jakiś półsłowek to już kompletna żenada.
Jak wszyscy strasznie przeżywałem porażkę w Atenach a potem odejście Franka, tyle że umiem sobie doskonale wyobrazić jego stan w tym czasie - ot, po prostu własne doświadczenie uczy w życiu więcej...
Cokolwiek się stało Wisła istnieje nadal, co roku walczymy o mistrza, co roku wlejemy Pasom, a czasami ogramy jakąś Barcelonę - i to wszystko mimo odejścia Frankowskiego. Stało się więc coś strasznego ?
Teraz gdy oglądam bramki Franka, rozumiem frustrację i wściekłość całej reszty

Panie Tomku - dziękuje za wszystkie 115