|
No tak, to już jest trochę o-t, ale w wypowiedzi Franka pojawia się wątek dotyczący jego ew. ponownego przejścia.
Franek pisze, że Skorża bardzo go chciał, tymczasem Bednarz nie raczył się nawet z nim spotkać, a Tomek dwukrotnie "całował klamkę". Pomijam zupełnie aspekty kibicowskie i problem ew. klasy sportowej piłkarza w tym momencie, ale...
świadczy to chyba o nie najlepszych relacjach na linii Skorża-Bednarz. Szczególnie, że Franek sugeruje, jakoby Matusiaka ściągnął Skorży Bednarz nie pytając się o zdanie.
No ale nie wiem, na ile wtedy Franek miał rozeznanie realiach klubowych, w końcu przecież w tym momencie nie był pracownikiem klubu a wiele się zmieniło. Może mu się tylko wydawało, że między Skorżą a Bednarzem źle się układa.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|