Pełne poparcie dla jego zachowania. Jak dla mnie nie ważne z jakich pobudek odszedł, choć wiem że nie zrobił tego przeciwko komuś a na pewno nie Wiśle. Co najwyżej dla siebie, co jest w pełni zrozumiałe.
~
pan_premier jeśli pewna grupa kibiców nie wyzywałby Frankowskiego od zdrajców pewnie dziś strzelałby bramki dla Wisły a nie Jagielonii.