Nienawiść dużej części kibiców Wisły do Tomasza Frankowskiego ("Judasz", "Zdrajca") to dla nas absolutne kuriozum. Piłkarz, który powinien mieć dożywotnio zarezerwowane, obite skórą i podgrzewane krzesełko na stadionie w Krakowie (i umyślnego odpowiedzialnego za donoszenie drinków na czas), nagle stał się wrogiem. Tylko dlatego, że odszedł do zagranicznego klubu, niby w trudnym momencie - tak, strasznie trudnym, Wisła była na pierwszym miejscu. A że odpadła z walki o Ligę Mistrzów? Odpadła jak zawsze. W każdym razie Frankowski podpadł, bo w wieku 31 lat wyjechał za granicę. Niesamowite.
Wcześniej strzelił dla Wisły 115 ligowych bramek i trzy razy został królem strzelców? Pięć razy poprowadził zespół po mistrzostwo Polski? Dwa razy po puchar? Nic to. Odszedł, więc uciekł jak szczur z tonącego okrętu. Wielkie NIE dla tego piłkarza. Wymazać go z kronik, odebrać medale, a najlepiej jeszcze wymierzyć klapsa albo dwa. Ach to, białostocki cwaniaczek - myśmy go legendą robili, a on chciał tylko pieniądze zarabiać! Spotkasz go na ulicy - lepiej spluń, jeśli jesteś wiślakiem. Dlatego wywieszamy transparent: "MOGŁEŚ BYĆ ŻYWĄ LEGENDĄ. JESTEŚ ZWYKŁYM JUDASZEM" (tak, taki transparent naprawdę wisiał).
Serio - nigdy tego nie pojmiemy. Ludzie, którzy na meczach zachwycali się jakimś pieprzniętym, chorym psychicznie Nikolą Mijajloviciem jednocześnie mieli coś do Frankowskiego. OK, nie wszyscy go nienawidzili, niektórzy po prostu przestali lubić, a inni mieli żal. Żadna z tych postaw nie jest dla nas wytłumaczalna. Jesteśmy w stanie pojąć, że Maciej Szczęsny zbierał joby na Legii za przejście do Widzewa, albo że Figo po transferze do Realu musiał wykreślić Barcelonę z listy najlepszych wakacyjnych lokalizacji.
Ale Frankowski? Po transferze do Elche?! W wieku 31 lat?! To kiedy miał wyjechać z naszej zapyziałej ligi? Po czterdziestce? Żurawski - super, Maciuś, graj w Celtiku, trzymamy kciuki. Kosowski - brawo, Kamil, idź i podbij Bundesligę. Szymkowiak - niech ci się w Turcji Mireczku wiedzie. Frankowski - ty psie podły i zdrajco, jak mogłeś odejść?
Dlaczego o tym piszemy? Bo właśnie doszło do niecodziennego wydarzenia. Na forum strony
www.wislakrakow.com rozgorzała dyskusja pomiędzy Tomaszem Frankowskim i kibicami Wisły. "Franek" (zapewne z powodu zbliżającego się meczu Jagiellonii z Wisłą, choć on sam twierdzi, że zbieżność dat to akurat przypadek) postanowił wyjaśnić swoje racje. To dziwne, że się musi tłumaczyć, zamiast wysłuchiwać prośby o autograf. To wręcz upokarzające. Ale widocznie taka polska specyfika...
Stowarzyszenie kibiców Wisły zwołało spotkanie w sprawie "Franka". Napisano: "Spotkanie organizowane jest w celu wyjaśnienia wszelkich spraw związanych z w/w osobą. Zostaną tam przekazane wszystkim przybyłym wszelkie znane nam FAKTY dotyczące tematu Frankowskiego". Hmm, znany fakty? Możemy trochę pomóc. Oto one...
1998/99, 29 meczów, 21 goli, mistrzostwo, król strzelców
1999/00, 26 meczów, 17 goli
2000/01, 28 meczów, 18 goli, mistrzostwo, Puchar Ligi, król strzelców
2001/02, 26 meczów, 9 goli, Puchar Polski
2002/03, 12 meczów, 6 goli, mistrzostwo, Puchar Polski
2003/04, 22 mecze, 15 goli, mistrzostwo
2004/05, 26 meczów, 25 goli, mistrzostwo, król strzelców
2005/06, 4 mecze, 4 gole
W kwestii faktów to by było na tyle.