|
Nie zwróciłeś uwagi, że dla większości wcale nie musiał mówić wiele, żeby rozumieli jego decyzje i , choć z żalem, się z nimi godzili.
Jak jednak ktoś uparł się pozostać w gronie "durniów" (jak to ładnie określiłeś) to już jego sprawa.
Tobie Franek wydałby się wiarygodny gdyby się przyznał do Twojej wersji wydarzeń, tak jak według ludzi skupionych wokół autora kompromitującej szmaty o judaszu, kibic to tylko ten co Franka nienawidzi.
Jak widać nie trzeba być ślepym i głuchym, żeby nie widzieć i nie słyszeć.
Trudno. I tacy są kibicami Wisły, w mniejszości na szczęście.
|