Wyświetl pojedynczy post
spartan
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: WISŁA KRAKÓW SALVATOR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#207
Stary 25.03.2009, 23:13
My kibice kreujemy bohaterów.Z czasem zmieniamy ich w legendy, wybierając do tego tych, według nas najlepszych i najbardziej godnych. Tak na boisku jak i poza nim.
Tomasz Frankowski miał być właśnie taką ikoną. Miał. Nie musiał Pan wiedzieć, że już nią jest. Z szatni i dobrej fury, widok jest inny niż z trybuny na którą kapie deszcz czy z zasyfionego pociągu wiozącego na mecz na drugi koniec kraju.To absolutnie nie jest przytyk pod Pańskim adresem. To po prostu inne spojrzenie. I dobrze, że teraz gdzieś nasze doświadczenia się spotykają.
Obawiam się, że naszą winą jest to, że oczekiwaliśmy zbyt wiele, ustawiliśmy tę poprzeczkę zdecydowanie za wysoko i nie jeden z nas by też do niej nie doskoczył. Dlatego mimo, że to bolało ja - jako zwykły kibic- dziękuję, że właśnie po 4 latach się Pan odezwał. Bo to znaczy, że gdzieś to w Panu tkwi. To znaczy, że może my myliliśmy się doszukując się tylko zimnej kalkulacji i materializmu a Pan też poniósł jakiś rodzaj kary jaką jest strata czegoś za co każdy z nas dałby się pokrajać. Strata miana legendy.
Tak czy siak jest Pan przynajmniej jednym z najważniejszych zawodników w historii Wisy. To w końcu nie tak mało.
ANTY-RABBIN-FRONT