pvd-wiem co mowie i wiem co pisze choc czasem mam klopoty z pamiecia.wlasciciel klubu wbrew opinii trenera kasperczaka postanowil mnie nie sprzedawac w 2004 i sam postanowil abym ustalil ile chce zarabiac.potem oczywiscie zmniejszyl te kwote ....nie wiem czy zrobil to dla kibicow bo pamietajmy ze wtedy gral kuzba z zurawskim i mogl zrobic co chcial.podpisujac ten kontrakt sadzilem ze tu juz zostane do konca przygody podobnie jak w kaju 2005 roku mowiac w ktoryms wywiadzie.ba nawet w dniu meczu z pao do glowy mi nie przyszlo odejscie....czy tak ciezko to pojac

