|
westersyl-chcialem sie spotkac to prawda ale czy jest cos zlego by raz na 5 lat chciec porozmawiac z szefem?punkt 2 juz opisalem wczesniej.gdy spiewaliscie moje nazwisko bylem dumny i czulem odpwiedzialnosc by was nie zawiesc swoja postawa na boisku....punkt 4 i 5 to bzdura o ktorej pisalem wczesniej co nie znaczy ze wiem i pamietam jakduzo zawdzieczam p.Cupialowi i zawsze bede mu wdzieczny.ale pamietam rowniez jak mnie upokorzyl wyrzucajac do rezerw na 2 tyg. bez zadnego racjonalnego powodu
|