Nie spodziewałem się, że piłkarze również czytają to forum... [Zastanówcie się więc najpierw, zanim cokolwiek napiszecie. Nie sądzę, abyście chcieli czytać o sobie takie 'ciekawe' rzeczy, jak czasem wypisujecie!]
Powiem tak, szacunek powinien należeć się Panu w tym momencie choćby za to, że nie boi się Pan odpowiadać na niezbyt wygodne pytania na forum internetowym.
Sam nie wiem czemu, ale ani po meczu z PAO, ani po podpisaniu kontraktu z Hiszpanami nie miałem do Pana żadnych pretensji. Zrobił Pan dla Wisły tak wiele, że wyzywanie Pana, czy uznanie za zdrajcą, uciekiniera itp. byłoby po prostu szczeniackim zachowaniem. Po pamiętnej porażce, mimo rozgoryczenia broniłem m.in. Pana, czy Majdana, bo wiedziałem, że chcieliście wygrać ten mecz. Przecież nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli. Nie zgadzałem się również z opinią, iż odpuścił Pan to spotkanie... Nie mówię tego, aby się Panu przypodobać. Taka po prosty jest moja opinia na ten temat.
Moje pytanie jest następujące... Czy była realna szansa dołączenia do Wisły podczas, gdy trenował Pan w Krakowie razem z Wiślakami?
Oraz drugie i ostatnie - czy chciałby Pan / ma zamiar jeszcze kiedykolwiek zagrać w barwach Wisły!?
PS. Zapamiętam Pana nie jako zdrajcę, tylko jako jednego z najlepszych piłkarzy grających kiedykolwiek w Wiśle.
Pozdrawiam i liczę, że otrzymam odpowiedź choćby na jedno z moich pytań...
