|
Po Cleberze nikt "nie jedzie" bo Cleber nigdy nie był stawiany w kontekście potencjalnych legend Wisły. Owszem, był świetnym piłkarzem, profesjonalistą pełną gębą a przy tym po prostu fajnym człowiekiem. Ale szans na zostanie legendą nie miał żadnych.
Natomiast z Tomkiem jest inna sprawa. To była osoba utożsamiana z naszym klubem, nie tylko dzięki grze na boisku ale i wypoiedziach poza nim. Nie czuję i nigdy nie czułem nienawiści do niego za sposób w jaki odszedł. Mam nadzieję, że rozwieje kilka watpliwości towarzyszących jego odejściu, ale poczucia głębokiego żalu i goryczy jakie czułem i czuję nadal już chyba nie zmieni.
Feci quod potui faciant meliora potentes
|