Bóg Trybun (objawion) napisał(a):
|
A Olbrycht rzucił metaforą na poziomie podstawówki. Wyszedł poziom jego komentowania a nie zawzięcia czy złośliwości.
|
Ja bym nie byl taki pewien czy tu o poziom chodzi. Tak mi sie wlasnie skojarzylo, jak to calkiem niedawno pan Olbrycht robil aluzje w kierunku Wisly odnosnie niejakiego Leszka Saksa.
Pewnie, ze mial do tego prawo, a i po czesci rozumiem obiekcje, bo chociaz nikt z tego tytulu nie wykazal chocby cienia naduzycia, to sama sprawa jest cokolwiek kontrowersyjna.
Ale w polaczeniu tego z "malpa" Maleckim, mozna odniesc wrazenie, ze pan Cezary to Wisly raczej nie kocha. Ani nawet nie lubi
