Przepraszam ze odswiezam, ale dwie rzeczy mnie ostatnio zaciekawily.
Pierwsza to to ze zakladajac ze w przestrzeni kosmicznej nie ma grawitacji a pojazdy Kosmitow poruszajac sie tworzac antygrawitacje na ziemi(nad? ziemia) to w jaki sposob poruszaja i za pomoca czego w przestrzeni kosmicznej?
Druga sprawa to poniekad odpowiedz na post Orzeu`a

powyzej. Otoz jest to wstepniak do pewnego czasopisma pt: "Nexus" i chcialbym go przedstawic forumowiczom:
"Duchowi nauczyciele(nie mylic z kaplanami roznych religii) Dalekiego Wschodu i Zachodu nauczaja dosc zgodnie, ze to co postrzegamy naszymi fizycznymi narzadami zmyslow jako materialna rzeczywistosc, to nic innego jak uzgodniona, wspolnie podtrzymywana przez nasze wyobrazenia wpajana nam od dziecka iluzja. Ludzie ktorzy wchodza na sciezke duchowego rozwoju, poszukujac swojej prawdziwej tozsamosci i odpowiedzi na pytanie o sens istnienia, nieustannie zadaja sobie pytanie, czy to prawda. Dla kogos kto juz wie, ze jest w rzeczywistosci bytem duchowym a fizycznym bywa od czasu do czasu, odpowiedz na to pytanie jest oczywiste i nie potrzebne mu sa na jej potwierdzenie certyfikaty naukowcow. W rzeczy samej patrzy ze wspolczuciem na naukowcow, ktorzy zmagaja sie ze swoimi iluzjami i wyobrazeniami, starajac sie udowodnic jednnoznacznie ze swiat duchowy istnieje lub nie istnieje. W ich zmaganiach zabawne jest to ze nawet nie potrafia wlasciwie zinterpretowac wynikow wlasnych badan.
osoby ktore krocza droga sciezka duchowego rozwoju dobrze zdaja sobie sprawe z roli wyobrazen i wizualizacji. Wiedza, ze za pomoca wlasciwych mysli i tworzonych w swoim umysle obrazow mozna skutecznie kierowac wlasnym zyciem. Jednak wiekszosc ludzi nawet nie probuje tego robic poniewaz mysli ze to bzdury. Ci ktorzy sprobowali, wiedza ze to dziala. trzeba tylko troche cierpliwosci i umiejetnosci. W swiecie fizycznym ktory charakteryzuje sie duza bezwladnoscia reakcji na nasza wole, nic nie dzieje sie na skinienie naszych mysli natychmiast. O dzialaniu tego mechanizmu mogli sie przekonac dobitnie ci, ktorzy sprobowali potegujacego dzialanie naszych mysli bialego proszku zlota, o czym wspomina Barry Carter w artykule "Niezwykle wlasnosci ORMUSow".
O wyobrazeniach ktore sa kluczowa sprawa mowi tez Wladimir Megre, autor cyklu bardzo ciekawych ksiazek o Anastazji, w drugiej czesci wywiadu, ktorego udzielil dr. Reginie Jansen, na ktory pragne zwrocic szczegolna uwage wszystkich czytelnikow poniewaz to o czym mowi w nim, jest niezwykle wazne.
Obraz swiata jest wypadkowa wyobrazen wszystkich ludzi(a wlasciwie wszystkich zywych stworzen). uzdolnieni i odpowiednio wyszkoleni osobnicy od wiekow podsuwaja nam rozne wizje i idee, ukierunkowujac w pozadany dla siebie sposob nasze myslenie. A jaki jest na przyklad obraz nas, Polakow, i naszego kraju kreowany na nasz temat w srodkach masowego przekazu i wpajany nam od dziecka, chociazby w szkole na lekcjach historii? Otoz, przedstawia sie nas jako ludzi klotliwych, ktorzy nie potrafia sie ze soba dogadac. Co sie gloryfikuje i wietuje? Glownie porazki, na przyklad przegrane powstanie warszawskie, o ktorym powinno sie jak najszybciej zapomniec. W ten sposob koduje sie w nas sklonnosc do klotni i poddanstwo zgodnie z zasada dziel i rzadz. Czy wpajanie nam takich obrazow to blad, przypadek, czy czyjes swiadome dzialanie? Rodzaj inzynierii spolecznej? Media nieustannie nampokazuja klocacych sie politykow, ze to jest zle i przedstawia nas w niekorzystnym swietle za granica. Pokazywanie klotni politykow ma na celu zachecenie naszego myslenia do akceptacji wladzy, ktora je zakonczy, na przyklad Komisja Europejska a w pozniejszym czasie rzad ogolnoswiatowy.
Czy naprawde jestesmy tak klotliwi? Prosze mi pokazac drugi taki kraj, w ktorym mozliwa bylaby taka akcja, jak orkiestra swiatecznej pomocy. Nie ma drugiego takiego kraju. ta akcja dowodzi naszej solidarnosci, ktora stoi oscia w gardle naszym wrogom i dlatego roznymi dzialaniami staraja sie ja ziszyczyc, na przyklad atakujac instytucje malzenstwa i rodziny poprzez poromowanie dewiacji i wmawianie ludziom ze sa one czyms normalnym, poniewaz w jakims innym kraju sa uznawane za norme. Jesli jakies spoleczenstwo chce sie degenrowac niech sie degeneruje ale my nie musimy tego nasladowac. Ktos moglby powiedziec ze nasza sluzba zdrowia nie dzial normalnie i wtedy taka akcja nie bylaby potrzebna. Problem w tym ze w zadnym innym kraju sluzba zdrowia nie dziala normalnie, a uwazana za najlepsza amerykanska jest w rzeczywistosci najgorsza, czego wystarczajacym dowodem jest liczba chorych ludzi na tysiac mieszkancow oraz porazajace liczby bledow medycznych i zbednych zabiegow w USA.
Jesli chcemy aby nasz kraj byl taki jaki pragnelibysmy, stworzmy w naszych umyslach odpowiedni jego obraz i polaczmy go z pragnieniem aby taki sie stal. I jak najczesciej przywolujmy w myslach ten obraz i to pragnienie. Na pewno nie bedzie gorzej od tego. Nasza przyszlosc bedzie taka jaka sobie wymyslimy."
Coz wiele rzeczy jest prawda z tego co tu napisane i chcialbym by kazdy kto to przeczytal usiadl i sie zastanowil czy jednak nie ma w tym racji. Tu sie przewija mnostwo dziedzin od biologii, chemii, fizyki, a na polityce i socjologii konczac. nawet prawo kwantow tutaj istnieje. Na koniec dodam slowa z pewnej kroniki ktora nazywa sie Kronika Akaszy: "Wielkosc w jednosci i jednosc w wielkosci".
Dziekuje, mam nadzieje ze chociarz to przemyslicie, nie bluzgajac na mnie ze to bzdury.