Normalnie jakbyś skopiował mojego posta z wczoraj z 3 w nocy, który się jakimś cudem zdematerializował.
Ja widzę jeszcze jeden pozytyw, była szybkość, był start do piłki. Ja wiem że pasiaści to nie sprinterzy ale fajnie to czasami wyglądało. Nawet jakieś dryblingi.
Reakcja Skorży była szybka, to się ceni. Lepiej reagować niż czekać na cud. Chociaż ten Beto to taki dramat do końca nie był, ale drużyna z nim nie gra a to smuci.
Dramaturgia tego meczu to 100%. Z piekła do nieba, ale jak padła ta bramka w 47 minucie to wiedziałem że ich powieziemy i to wysoko.