Kino akcji to zdecydowanie nie jest

a realizm i kumatość całej serii pewnie dlatego że reżyser sam mieszka w Kopenhadze i znakomicie zna realia tam panujące.
SPOJLERY
Świetne jest to że każda część opowiada o tym samym i tak samo się kończy.Nie ma tu żadnego moralizatorstwa w stylu 'tak kończy każdy diler,handlarz czy złodziej' a powodem takiego a nie innego finału nie jest samo zajęcie a wpierzenie się w nieprzemyślany dil.
Frank robi interes ze Szwedem którego praktycznie nie zna , płynie na grubą kase i tu zaczyna się jego koniec.
Tonny ,to już bardziej przez głupotę ,wplątuje się w problemy , gdzie spokojnie mógłby robić u ojca.
Milo(rola życia), zamiast zwrócić piguły bo to nie jego branża, chce szybko zarobić i też kończy marnie.
Gdzie co też łączy wszystkie części, nikt z nich nie ginie, jednak wszyscy trzej mają mniej lub bardziej przesrane a najbardziej właśnie Milo, który przecież nie może tak sobie zniknąć jak pozostała dwójka.