|
Właśnie obejrzałem powtórkę i pierwsze moje odczucie jest takie, ze Wisła nie zagrała aż tak źle w I połowie, po prostu to Cracovia nam na niezbyt wiele pozwalała grając bardzo dobrze presingiem, a tez kilka ładnych akcji z klepki mieli. W tej połowie niestety Maciek Skorża przekonał się że gra schematyczna Beto(czyli zastawka) została całkowicie rozpracowana przez Płatka - niestety był to nasz jedyny pomysł w ataku. II połowa to przede wszystkim piękna gra skrzydłami z wchodzącymi bocznymi obrońcami(no może oprócz Pietii) jak za najlepszych czasów. Na + Sobol(za obie połowki) oraz za II połowe dla Małego, Zienia, Ćwielonga. Słabo Brożek, waleczny ale niewidoczny w ofensywie Diaz, klika chaotycznych zagrań środkowych obrońców, wolno dochodzący do formy Boguś(choć już jest lepiej). Na sam koniec dostawiam sobie Mario - no cóż dalej poniżej przyzwoitego poziomu, choć za bramkę bym ani trochę go nie winił. Co do Beto to chyba narazie bedzie dobry tylko na końcówki meczu, choć zastanawiam się czy nie można go by było przestawic na defensywnego pomocnika(dobra zastawka, niezłe podanie i przegląd pola)tak jak kiedyś zrobiono z Cantoro, myśle ze to by wypaliło(?)bo coraz bardziej udowadnia że oddawać dobre strzały (a co dopiero bramki) to on chyba nie potrafi.
PS: Prośba do kibiców z E: nie wyzywajcie Mario bo mu naprawde nie pomagacie!!!Pomijając fakt, ze to NASZ piłkarz!!!to sie w pale nie miesci jak można tak j*bac na własnego piłkarza!!!
|