HanysKce napisał(a):

|
Zieńczuk = 4 (kiwał się sam z sobą, fakt, zaliczył asystę przy bramce nr 4, ale to nawet i ja bym dobrze podał)
|
Uwielbiam tych naszych domorosłych Zidane'ów i Beckhamów. Już ktoś palnął w tym temacie, że strzeliłby zza połowy, teraz mamy super asystenta, dla którego precyzyjne podania w tempo w biegu, zagrane dokładnie między obrońców a bramkarza to pikuś. Proponuję od czasu do czasu wyjść i pograć w piłkę, ale nie pokopać sobie na stojąco tylko naprawdę zagrać na większym boisku. Spróbujcie wtedy dośrodkować w pełnym biegu pod naciskiem obrońcy, albo trafić do bramki z czterdziestu- pięćdziesięciu metrów w warunkach meczowych. Zobaczcie jaki jest odsetek zagrań udanych i nieudanych. Pobiegajcie sobie po jakimś większym boisku i sprawdźcie czy macie siłę na precyzyjne zagranie na więcej jak 20 metrów. Ja tutaj w żaden sposób nie bronię naszych piłkarzy, bo to profesjonaliści, którzy za to, co robią dostają spore pieniądze, to jest ich zawód. Ale mam też wrażenie, że za dużo się u nas robi ekspertów, którzy piłkę znają tylko z perspektywy zgrzewki piwa i paczki czipsów.