Za to jak pieknie zrehabilitowali sie w drugiej odslonie, jestem im w stanie wybaczyc i zapomniec to co dzialo sie w pierwszej polowce. Oprocz mistrzostwa, czy fajnych wystepow w pucharach, rozgromienie Pasow to najlepsza rozrywka jaka moze mi zostac dostarczona
Nalezaloby tez pochwalic Skorze za przypuszczalnie wlasciwa reakcje w szatni oraz za decyzje o szybkim zdjeciu z boiska Beto. Szkoda tylko, ze w przeszlosci nie decydowal sie na cos podobnego wzgledem Lobo, bo nigdy sie juz nie dowiemy ile w ten sposob punktow udaloby sie uratowac, chocby po takim przypadkowym golu jak ten Patryka.
Jesli chodzi o Cwielonga, to mnie osobiscie nie zachwycil swoim kolejnym wystepem, bowiem poza wepchnieciem pilki do siatki, w jego grze bylo sporo mankamentow od niedobrych podan, po klopoty z przyjeciem pilki. Dobrze jednak, ze chlopak nie unika walki i ciagle stara sie pokazywac charakter na boisku, bo to akurat zawsze poplaca.
Na koniec slowko o Sobolu. Nie umniejszajac nikomu zaslug z wczorajszego wieczoru, uwazam ze tym razem mecz nam wygral Radek. To on rozwiazal worek z bramkami i to on byl liderem przez duze L, do czego juz zrezta zdazyl nas przyzwyczaic.