Pobawię się w Gmocha, a jak, wolno mi.
Zagranie 1- prostopadła piłka do jednego z KSC. I co on może z nią zrobić? Na plecach 3 obrońców, + prawdopodobnie napastnik na spalonym (parę chwil po ujęciu).
Zagranie 2- Piłka na skos, Marcelo przecina i wybija.
Zagranie 3- Piłka do boku. Marcelo przecina.
Zagranie 4- Piłka prostopadła do napastnika. Dobry bramkarz zdążyłby z interwencją jeśli dobrze czytałby grę.
O ile faktycznie istnieje możliwość zagrania prostopadłej piłki, to nie jest ona możliwością sensowną, przynajmniej w moich oczach (sytuacja 1 i 4).
I coś dla kolegi Zienia:
Żółty piłka, czerwony linia 5 metra. Widać wyraźnie? Nawet jestem skłonny powiedzieć że chwilę wcześniej Pawełek stał nawet dalej jak na 5 metrze.