kibice Ruchu mają po dzisiejszej wpadce z Odrą ambiwalentne uczucia: z jednej strony wnerwieni, że porażka, z drugiej strony satysfakcja, że Odra Górnikowi odskakuje.
Ciekawe, że sam też mam nieraz takie uczucia (wiem, że to nieładnie

), tylko nazwy klubów inne
edytka: Stilic metr przed bramką przepięknie bije w poprzeczkę. A ja myślałem, że tylko nasi najładniej setki marnują, a tu proszę, są lepsi