Jakąkolwiek siłę argumentów żeby zatrzymać takiego grajka będziemy mieć dopiero po wybudowaniu stadionu i to też raptem na parę sezonów i do pewnej oferowanej kwoty.
Zresztą do czasu wybudowania stadionu nawet my kibice nie bardzo mamy argumenty, bo nie wszyscy piłkarze będą chcieli się tułać z Wisłą przez ten rok. Dlatego albo nam się fartnie i na ten rok akurat Bednarz nam sprowadzi kilku Marcelów którzy się ograją i potem będziemy mogli zaatakować, albo nam się nie farnie
