Wyświetl pojedynczy post
Bronowianin
Banita
 
Od: 07.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1848
Stary 19.03.2009, 22:09
darotsok73 napisał(a):Wyświetl post
Nie czarujmy się , Majchrowski amatorskim podejściem do tematu kandydowania miasta na gospodarza Euro przegrał sprawę na starcie. Dał pretekst do wytypowania Wrocławia i Gdańska i od tamtego czasu tylko gonimy.
Oglądałem dzisiaj konferencję betona Laty i gęgały Drzewieckiego . Mowa jest o : 2 kraje x 4 stadiony i my mozemy się tylko modlić o potknięcia Ukraińców .
Oczywiście Lato szybko dodał że decyzję o wyborze podejmie wyłącznie UEFA , niezależnie od zdania PZPN . Ciekawe, zobaczymy.
Podejrzewam że jak przyjdzie czas rozstrzygnąć to powiedzą : Kraków -ładnie , ale stadion macie mniejszy, i drogi na Ukrainę nie budujecie i lotnisko nie przepustowe. Obym się mylił.
Nie sądzę żeby podejście Majchrowskiego w kwestii EURO 2012 było amatorskie. Oczywiście nie mówię że zrobiono wszystko co należy i że nie uniknięto błędów. Ale Gdańsk czy Wrocław jedyne co pokazały to ładne makiety i wizualizacje, a w tym czasie w Krakowie stały już na Reymonta dwie nowoczesne trybuny za bramkami... Fakt, że walka Krakowa o EURO 2012 nabrała tempa dopiero po tym jak wstępnie uznano nasze miasto za rezerwowe, jednak od początku naszym atutem były realnie istniejące rzeczy. Wiadomo że tamte decyzje były polityczne, bądź przynajmniej sprawy polityki miały na nią duży wpływ. Wystarczy tylko przypomnieć że Majchrowski to człowiek kojarzony z lewicą i popierany wcześniej przez SLD, a rządy sprawował wtedy PiS... Teraz też mamy "pod górkę" w porównaniu z innymi miastami bo we wszystkich potencjalnych miastach-gospodarzach turnieju, oprócz Krakowa, rządzą prezydenci z ramienia PO. Tak więc kalkulacja jest prosta...

Jednak formalnie nie ma obecnie w wyścigu o status miast-gospodarzy podziału na miasta główne i rezerwowe więc nie martwmy się za w czasu... Gorsze jest tylko to, że często spotykam się czy to w telewizji, czy na portalach internetowych albo w gazetach z anachronicznymi stwierdzeniami o tym że Gdańsk, Poznań, Warszawa i Wrocław to miasta które będą na pewno gospodarzami, a Chorzów i Kraków traktowane są tam jako rezerwowe - tymczasem wiadomo że dopiero UEFA dokona ostatecznego wyboru, więc w związku z tym wszystkie miasta powinny być traktowane na równi. Jak widać niektóre media chcą chyba "dopiec" Krakowowi i naginają rzeczywistość... Bo czymś innym niż złośliwością wobec naszego miasta niektórych mediów w tej kwestii nie jestem sobie w stanie wytłumaczyć tego pomijania Krakowa. Jak widać niektórych boli to że mamy duże szanse i potencjał w wyścigu o EURO 2012 podparty realnymi inwestycjami - realizowanymi w rzeczywistości, a nie tylko widniejącymi jak u innych na ładnie wyglądających projektach...
Odpowiedz cytując