wolfy napisał(a):

Wybacz 7, ale skoro taki dyletant jak ja już po pierwszym(wcale nie oszałamiającym)meczu Dudu wiedział, że to materiał na klasowego napastnika, to Skorża żadnych usprawiedliwień mieć nie może. Chłopak fenomenalnie się ustawiał, świetnie wychodził na pozycje, czuł grę...
Brakowało mu spokoju i ogłady, ale gdyby je miał w tak młodym wieku to grałby w Barcelonie! Większość gości na tym forum patrzy na młodego zawodnika, często sprowadzonego z drugiego krańca świata tymi samymi kryteriami, jak na ligowego wyjadacza. A później jest zdziwienie: że Brożek wypalił, że Dudka gra w Reprezentacji, że Diaz to kawał piłkarza(jak na nasze warunki), że Dudu strzela seryjnie bramki(tyle, ze już nie u nas)...
Skorża zaliczył bardzo poważną wtopę, a tłumaczenie tego tym, że Ćwielong mógłby wypalić jest lekko śmieszne. Przydałby nam się Dudu i teraz, i pół roku temu - na pewno mniej bramek od Niedzielana by nie strzelił. Mogę to napisać z czystym sumieniem, bo to samo twierdziłem rok temu.
|
Dokładnie - na 'przebudzenie' Pawła Brożka czekaliśmy dobre kilka sezonów - gdyby traktować go taka miarą jak Dudu ( który dostał jakieś ligowe ochłapy+puchar ligi ,gdzie to trzeba być mega kozakiem by się wykazać ,jak dostajesz kilka dobrych piłek na cały mecz) to Brożek powinien być skreślony dawno temu.
Gdzie ja nie przesądzam że Dudu zrobi kariere, natomiast należało mu dać o wiele wiecej szans, szczególnie że przyszedł w momencie gdzie można było sobie pozwolić na wszelakie manewry ze składem.
I tak jak pisze przedmówca - chłopak od razu przypadł mi do gustu - taki czarny Franek ,niepozorny,niepotrafiący grac 'siłowo' ale dobry technicznie i zwinny
ps. nie chce być posądzany o nadmierną krytykę oraz o zbyt szybkie oceny ale to troche tak wygląda że Dudu przyszedł w momencie gdzie byliśmy w gazie ,bez żadnego ciśnienia i Skorża go nadzwyczajniej w świecie olał, sądząc chyba ze będziemy tak cały czas wygrywać lub ze się nie pali i klub mu znajdzie kogoś lepszego.
Teraz w zimie jak już od pewnego momentu nie szło i nagle trza było na gwałt kogoś do Pawła, w każdym sparingu od 1 minuty promował Beto, jak by chciał oszukać rzeczywistość. A z tej dwójki jak dla mnie Dudu prezentował się o wiele lepiej - pewnie gdyby przyszedł tej zimy to dziś byłby podstawowym zawodnikiem i to też ironia losu że nasze poczynania, szczególnie po kontuzji Brożka, w dużej mierze będą uzależnione od innego niechcianego w tamtym okresie - Ćwielonga.