Jak zwykle, (tradycyjnie ) oponenci Franka bijecie pianę. Taka jest prawda. Do żalu i frustracji spowodowanej niezbyt chlubnym i tajemniczym sposobem odejścia IDOLA dorabiacie takie tło , motywy, najniższe pobudki i śmieszne spekulacje że flakami przewraca. Interpretujecie fakty tak jak Wam pasuje a logiczne argumenty odpieracie z zasady.
NIkt nie wie co się działo w szatni, w gabinecie prezesa, pomijacie słowa i czyny Engela, całą sytuację związaną z odpadnięciem z LM, piszecie o "tonącym okręcie" "judaszu"....itp.
Wiem ,łatwo i lekko jest nienawidzieć , paru osobom ewidentnie to pasuje. Kibice już tak mają
Do casusu Franka pewnie pasowałoby ze 20 piłkarzy (mniej lub bardziej).
Niektórym pewnie Franek przykrość zrobił że Cracovii odmówił.

Troszkę mniej pieniactwa i zacietrzewienia bo na tym nigdy nikt dobrze nie wyszedł.