A jak Lewandowski zawali z pięści, to jest to "walka o piłkę"
I jak tu być spokojnym, skoro są tacy, którzy mogą więcej. Taki Czaruś K. mógł sobie spacerować po piłkarzach Wisły, potem przeprosił - i nie ma sprawy! Grzelak odepchnął sędziego - a przecież mógł przylutować. Można tak długo, zainteresowanych kieruję do tematu o meczu z Legią.
O czym my tu w ogóle dyskutujemy?