Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9347
Stary 17.03.2009, 12:28
Strasznie mi się podoba, jak ktoś wygłasza takie autorytatywne sądy o zawodniku:

"Brożek zdecydował o wyjeździe, nic go nie zatrzyma - chce spróbować czegoś nowego".

Oczywiście osoby, które to piszą siedzą w głowie Brożka i czytają jego myśli.

Po pierwsze - obecnie Brożek ma kontuzję i z wyjazdu po ptokach. Żaden szanujący europejski klub nie złoży oferty zawodnikowi, który przez 2-3 miesiące nie gra. Poczekają, czy dojdzie do formy - i dopiero wtedy się odezwą. Ponadto nawet jeśli się zdecydują - to ryzyko takiego zakupu spowoduje, że oferta będzie nie do przyjęcia przez klub.
Po drugie - Brożek uczył się piłkarskiego rzemiosła od Żurawskiego, Frankowskiego i Szymkowiaka. Zobaczył, co spotkało jego piłkarskich mentorów - i wyciąga z tego wnioski.
Po trzecie - wbrew pozorom nie wszyscy wybijający się ponad przeciętność ligową kopacze od razu uciekają na Zachód. Wystarczy popatrzeć na Łukasza Gargułę, który podpisując z nami 5-letni kontrakt de facto zdecydował został w polskiej lidze do końca swojej piłkarskiej kariery.

Kontuzja Pawła Brożka to szansa. Szansa na to, by tego świetnego zawodnika zachęcić do pozostania pod Krakowem. Wiadomo, że w najbliższym czasie nie będziemy w stanie pozyskać nikogo, kto da nam choćby pewne prawdopodobieństwo na zbliżenie się do osiągów Brożinha. Również w obecnej kadrze zespołu nie ma takiego zawodnika (chyba że zdarzy się cud i renesans formy Niedzielana).

Tymczasem, wedle niedawno cytowanego raportu PS, Brożek zarabia u nas niecałe 200 tys. €. Śmiem twierdzić, że opcja nowego, 5-letniego kontraktu motywacyjnego 60 (gwarantowane) + 40 (wyjściówki i premie) w wysokości 400 tys. € rocznie mogłaby go zatrzymać w Krakowie.

Jest to opcja realna i o wiele tańsza od sprzedawania zawodnika za marne pieniądze (więcej niż 2-3 mln € za Brożka klub nie dostanie) i przejedzenie tych pieniędzy bez reinwestycji. Brożek w składzie to ciągle szansa na MP i grę w europejskich pucharach. A to się wiąże z wymiernymi wpływami do klubowej kasy.

Pieniądze na podwyżkę dla Brożka są: w lecie odpada kontrakt Dawidowskiego, Baszcza, Zienia. W kolejce czeka Cantoro. Nawet obcinając część kosztów stać nas na to.

Pytanie tylko, czy w Myślenicach myślą o jakichkolwiek sukcesach - czy też dominuje strategia przetrwania przez najbliższe 2 sezony bez stadionu i tym samym cięcie kosztów za cenę sukcesów sportowych.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując