kaelowiec napisał(a):

cala ta dyskusja zeszla na poboczne watki a nie da sie odmowic slusznosci dwom glownym tezom Artrema:
- Polacy nie maja 'profesjonalnej mentalnosci' patrz minimalizm baszczynskiego i jemu podobnych
- u nas juniorow przygotowuje sie silowo i konydycjnie , a powinno tak jak pisal ARtem technicznie , efekt jest taki ze sie licza w juniorskich rozgrywkach bo sa bardziej wyrosnieci i silni jak na swoj wiek , poetm jak ci zachodni dorataja do naszych fizycznie to juz sa lata swietlne z przodu bo UMIEJA grac w pilke
|
Kondycyjnie? Siłowo? Gdzie i jak

? Każdy polski piłkarz po wyjeździe na zachód narzeka na zbyt częste granie, mówiąc, że nie był na coś takiego przygotowany. W ligach zachodnich rozgrywaja prawie dwa razy więcej meczów niż u nas, ale to reprezentanci naszej ligi mówią o zmęczeniu. Nasi piłkarze nie są w ogóle przygotowani, bo rozwój młodego piłkarza powinien odbywać się pod ścisłym nadzorem fachowców(dobrze opłacanych), którzy nie dopuszczają do zaniedbania żadnego z aspektów treningu, bo taki człowiek powinien się równomiernie rozwijać. Potem uniknęlibyśmy tego, że nasi kopacze są prawie non stop kontuzjowani, a po kontuzji ciężko jest im wrócić do składu i mamy ławogrzejów.
Minimalizm i brak profesjonalnej mentalności naszych zawodników wynika z układu w polskiej lidze, gdzie tak naprawdę liczyły się cztery mecze w sezonie, a resztę można odpuścić, bo i tak jakoś wejdzie. Ale to już jest zadanie dla trenera, który powinien umieć zmobilizować graczy do większego zaangażowania. Popatrz na drugą rundę poprzedniego sezonu, kiedy wygrywaliśmy, ale robiliśmy to sposobem, który można opisać tak: rzuć na Brozia, może wepchnie...
Jedynym rozsądnym sposobem na wychowywanie dobrych graczy przez klub jest zbudowanie solidnej bazy treningowej (bez ciemnych garaży, klepisk i piłeczek tenisowych) z boiskami, na których można grać przez cały rok. Zatrudnienie fachowców do szkolenia młodzieży oraz skautów, którzy będą jeździli po turniejach szkolnych i wypatrywali kandydatów do gry w juniorskich drużynach. A i to nie gwarantuje, że każdy człowiek, który wychowa się w takiej szkółce będzie wybitnym zawodnikiem. Jednak szansa na coś takiego zwiększa się niepomiernie.