MatMario napisał(a):

|
Jakoś strasznie zero jedynkowo podchodzicie do sprawy. Jak nie jest legendą to jest judaszem.... Hmm dla mnie jest popostu bardzo dobrym graczem który juz tutaj nie gra. Nie jest legendą, jest dla niego jakiś sentyment i niektóre miłe wspomnienia, ale napewno nie jest judaszem,itp itd.
|
Zero-jedynkowo bo dla tzw "prawdziwych kibiców" sprawdzianem prawdziwości "kibicostwa" jest nienawidzenie kogokolwiek, kto nie jest "z nami". Był już taki, co mówił "kto nie z nami, jest przeciw nam" - przez grzeczność pominę jego nazwisko.
Powracająca dyskusja i jej zaciętość świadczą o tym, jak ważny dla Wisełki i kibiców był (i jest) Franek, podobnie zresztą jak Kasperczak.
A odejście Franka

Odszedł jak odszedł; mógł lepiej. Z Kasperczakiem podobnie -> mogła Wisełka bardziej elegancko sprawę załatwić, podobnie jak z Paterem, Majdanem, Kłosem i wieloma innymi.
Mnie zależy tak samo na tym, żeby zawodnicy Wisły byli fair wobec klubu i kibiców, jak i na tym, żeby Wisła była fair wobec swoich pracowników i kibiców.
Obie strony traktują się na wzajem z dużą, nazwijmy to "tolerancją dla adobrego smaku"

, a emocjonują się tym kibice.
Tylko po co ludzi przy tym obrażać

Tkaninę i farby marnować narażając jednocześnie Wisełkę na opinię, że ma kibiców - buraków

Tego nie rozumiem; przecież to o Wisłę nam wszystkim chodzi.
Niech przyjeżdża Franiu, Heniu i kto chce i niech ładnie grają (byle nam nie dokopali), a innych meczach niech wygrywają i bramki strzelają.