Pablo84 napisał(a):

Wytłumacz mi jedną rzecz.Kto za to wszystko zapłaci?Miasto? które w tej chwili ma 58% z 60% progu dopuszczalnego zadłużenia(po przekroczeniu do magistratu wchodzi komisarz)?Czy my kibice?Nie wiadomo czy będzie kasa na nowe A i B a ty mi tu gadasz o jakiś dodatkowych kosztch. A może Wisła, która oszczędza na wszystkim co popadnie?
Uwierz mi, prezes Wilczek jest biegłym w sprawach finansów i rachunkowości, więc mu zaufaj.
Nie no, już widzę, jak Cupiał, rada nadzorcza Wilczek siedzą na plastikowych krzesełkach, piłkarze wchodząc na murawę przemieszczają się pomiędzy cięzkim sprzętem budowlanym, przez bloto i wykopki budowanych narożników 
Z pewnością jest też możliwe zbudowanie wzdłuż boiska tymczasowych pomieszczeń telewizyjnych na wysokości poziomu murawy, ewentualnie na jakichś rusztowaniach na którym zamocowane są baraki .Kij z tym, że murawa ma być przesuwana w stronę Wschodniej o 10 m- najwyżej piłkarze będą omijali rusztowania podczas gry.
Główna kamera? Wynajmie się ciężki dźwig ,odpowiednio go przerobi na parę meczów i a Canal+ na pewno z chęcią zamontuje tam kamerę za grubo ponad milon złoty.
Stanowiska prasowe?Dziwnnikarze będą siedzieli na trybunie dla gości z laptopami na kolanach i sprawa rozwiązana.
Napewno też z zarząd Ekstraklasy zgodzi się na postawienie na głowię rozgrywek Ekstraklasy dla Wisły.
|
Skoro zadałeś pytanie no to muszę, mam nadzieję ostatni raz, wrócić do tego wątku.
Problem tkwi w tym, że w całej tej sprawie patrzy się tylko przez pryzmat finansów - niestety... Tak patrzy na to miasto, podobnie klub. Jednak Wisła to wizytówka miasta, nasz klub promował i cały czas promuje Kraków nie tylko w Polsce, ale i za granicą, znacznie lepiej niż wszystkie kampanie reklamowe finansowane z miejskiej kasy. Choćby i przez wzgląd na to władze miasta powinny postąpić rozsądnie i zrobić coś dla Wisły... A że stadion jest miejski mogły by sfinansować konieczne do przystosowanie prace. Co do tego że klub na wszystkim oszczędza to wybacz, ale nie można temu przyklaskiwać i współczuć włodarzom... Wisła to nie jest jakiś ligowy średniak, czy prowincjonalny zespolik walczący o utrzymanie, tylko klub który walcząc zawsze o najwyższe cele po prostu musi być zarządzany w profesjonalny sposób.
Co do drugiej części Twojej wypowiedzi to daruję sobie już po raz kolejny wyjaśnianie tego jak można by te rzeczy sprawnie rozwiązać... Poradzę tylko Tobie, ale i innym "niedowiarkom" w tej sprawie aby popatrzyli jak to jest zrobione obecnie na Lechu. Ciągle odwołuję się do sytuacji z Poznania, bo tam przebieg budowy stadionu jest podobny jak na Reymonta. Obiekt na Bułgarskiej też został teraz bez dwóch trybun wzdłuż boiska i funkcjonuje jedynie z trybunami za bramkami (na jednej z nich umieszczona jest zresztą loża VIP). I piłkarze nie muszą tam "biegać między koparkami", a kamery TV nie są umieszczone na jakichś dźwigach... Wszystko zostało tam dość dobrze dostosowane - zresztą zobacz to na zdjęciach, do których link zamieściłem powyżej, albo zwróć na to uwagę w jakiejś transmisji telewizyjnej meczu z Bułgarskiej. Takie rzeczy oczywiście kosztują - najwięcej pewnie wydali w Poznaniu na tymczasowe sztuczne oświetlenie (zresztą pieniędzy tych "nie wyrzucą w błoto" bo po zakończeniu przebudowy obiektu będą oświetlały tereny wokół stadionu) jednak zauważcie, że wynajęcie stadionu i przystosowanie go do wymogów ekstraklasy też byłoby na prawdę bardzo kosztowne.
Poza tym R 22 to miejsce dla nas wyjątkowe i nie muszę więcej mówić z jakich powodów warto zrobić wszystko, żeby nie musieć wynosić się z niego na rok... Nie można według mnie takich rzeczy rozpatrywać tylko i wyłącznie w kwestiach finansowych - najbardziej drażni mnie właśnie to, że taka jest postawa w tej sprawie władz klubu (miasto patrzy na to tak samo, ale cóż można chcieć od zbiurokratyzowanych miejskich urzędników...).
Można by jeszcze sporo napisać o tym jak odpowiedzialni za to ludzie olewają całą sprawę (i tym samym nas kibiców), ale proponuję zakończyć temat. Chciałem uświadomić tutaj to jak wiele zaniechań jest w tej sprawie, ale niestety do wielu nic nie dotarło. Każdy ma swoje wyobrażenia, ale w tej kwestii na prawdę brakuje niektórym zwyczajnie wyobraźni. A przez to że brakuje jej urzędnikom i klubowym włodarzom będziemy musieli się tułać rok czasu - nie wykluczone że poza Krakowem - możliwe że jeśli prace budowlane się przedłużą to nawet i więcej... Żal się tylko będzie robiło jak tułając się gdzieś po Sosnowcu, czy Tarnowie będziemy patrzeć jak Legia czy Lech mimo budowy stadionów (w dodatku w znacznie szybszym tempie niż u nas) grają na własnych boiskach. A pomyśleć że i u nas by się dało gdyby nie brak zaangażowania pewnych odpowiedzialnych za to ludzi...