Kluvi napisał(a):

sam podkreśliłeś słowa Clebera "chciałbym zakończyć karierę w Wiśle"
jak dla mnie to jest jakaś deklaracja
|
Wiesz, jak się wyrywa zdania z kontekstu, to można różne ciekawe rzeczy wyczytać - a to, że naszym celem minimum jest awans do fazy grupowej LM, a to, że sprowadzimy kilku zarąbistych piłkarzy w najbliższym okienku transferowym...
Chcieć, to niekoniecznie móc, a zdanie wcześniej Cleber uzależnia to od dogadania się z klubem. Wisła to było dla niego świetne miejsce pracy - i nic w tym zdrożnego zważywszy, jak sumiennie do swoich obowiązków podchodził. Tyle, że Cleber nie jest, nie był i nie będzie legendą Wisły, tylko piłkarzem, który dużo dla tego klubu zrobił. Podobnie jak Frankowski.
Pan Tomasz rozstał się z Wisłą w nieco mniej przyjaznych okolicznościach i za to ma u wielu kibiców(i - o ile się orientuję - u samego Cupiała) wilczy bilet. Pewnie - pojawiając się na Reymonta - usłyszy co nieco i przeczyta na swój temat, i żadne deklaracje miłości już tu nie pomogą. Nie ma to nic wspólnego z ewentualną wartością sportową, jaką mógłby wnieść do naszego zespołu.
Skoro po tylu stronach tematu nie jesteście w stanie tego zrozumieć, to nie widzę sensu ciągłego jątrzenia w tym temacie. Nikt wam Frankowskiego oklaskiwać nie zabroni, a skoro "jest was wielu", to myślę że Pan Tomasz może być spokojny jeżeli chodzi o przyjęcie u nas. Ja na pewno jestem
Kluvi napisał(a):
|
Proszę was, skończcie wypisywać te bluzgi na Franka i skupic się na aktualnym składzie naszego klubu i kibicujmy tym, którzy dla nas graja.
|
Proszę Cię bardzo, pokaż mi te bluzgi. Jeżeli zaś nie jesteś w stanie, to przestań obrażać kolegów po szalu i przedstawiać ich jako prymitywów tylko dlatego, że nie uznają Twoich idoli.
Czekam na informację, kto, gdzie i kiedy ubliżał Frankowskiemu na tym forum.
Incognito2192 napisał(a):
a no tak, rzeczywiście błąd karygodny - jak mogłem się dopuścić aż takiego znieważenia i parafrazy Twych zacnych słów. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. I przepraszam tych, którzy nie zrozumieli
|
Najpierw - sprawdź w słowniku co oznacza termin "parafraza". Kiedy już to zrobisz, to sprawdź(w dowolnych źródle), że oba słowa to nawet nie homofony, a co dopiero mówić o synonimach.
I moja rada dla Ciebie - sarkazm to przywilej ludzi inteligentnych i dobrze wykształconych. Twoja wpadka powinna dać Ci mniej więcej pogląd na to, że wiele jeszcze pracy przed Tobą. Tym bardziej, jeśli lektury udziela Ci "twardogłowy pokemon".
Pozdrawiam.