|
Z Jirsakiem to było tak że nie załapał się do tego 'mistrzowskiego składu' i przez 2/3 sezonu grał ogony.Wtedy zresztą nikt nowy się nie załapał a 11 na każdy mecz wyglądała tak samo.W zimie tylko Łobo za Kose wszedł - Na wiosnę gdy już było posprzątane, dostawał coraz więcej szans i coraz lepiej to wyglądało - aż wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie...no i niestety zeszłej jesieni zamiast odżyć w pełni, zaczął gasnąć w oczach.Gdzie mam nadzieje że coś w tej rundzie jeszcze zagra i to zagra przyzwoicie.
Tyle że trochę niekonsekwencji jest u trenera - jeden może grać kiche przez dłuższy czas a i tak wychodzi, drugi zagra słabiej mecz, dwa i siada na ławie na dłuższy czas.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 16.03.2009 o godz. 18:07.
|