Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1310
Stary 16.03.2009, 12:25
Kordel_Walker napisał(a):Wyświetl post
Skąd pieniądze? Napisalem 3 posty wyżej. Zbierać perełki z biedniejszych lig, promować i sprzedawać. Chodziło mi o to, zebyśmy nie brali piłkarzy nieperspektywicznych typu Żurawski, który we wczorajszym cafe football powiedział, ze Wisła się nim na poważnie interesuje i prawdopodobnie wróci do polskiej ligi.
Skąd pieniądze? Cupiał ma pieniądze. Jeśli przedstawi mu się piłkarza perspektywicznego, młodego, naprawdę dobrego to z pewnością sięgnie głębiej do kieszeni. Ale jak mu się podrzuca pod nos ochłap typu 28letni Nei za bodajże 800tys e to pieniędzy nie ma. Tzn są ale nie na dziadostwo i tu rozumiem doskonale Cupiała.
Wisła musi być kojarzona na świecie wśród młodych piłakarzy jako znakomita okazja do pokazania się w Europie i klub który nie robi problemu z dalszym transferem do lepszych lig. Wówczas nie bali by się przychodzić do nas naprawdę dobrzy, młodzi, zdolni piłkarze. Przebłysk takiej polityki to transfer Marcelo. Chłopak ma papiery na Lige Hiszpańską a przyszedł do Polski. Po co? Zeby się wypromować. Doskonale wie, że jest wart 3mln e, w kontrakcie ma kwote odstępnego bodajże 1,5mlne. Zgodziliśmy się na to, ponieważ inaczej by do nas z kartą na ręku nie przyszedł. Jeden sezon pokazania się w pucharze uefa i mamy na niego kilku chętnych. ..Stąd pieniądze.
Można by tą sprawę oczywiście załatwić bez kwoty odstępnego. Ale pierw musimy być kojarzeni jako klub nierobiący zupełnie problemu piłkarzą jeśli ci maja oferty z lepszych zespołów. Raz stracimy kilka set tys. euro, drugi raz, trzeci...ale cały czas robimy sobie reklame. Po czasie piłkarze będą wiedzieli, że Wiśle można zaufać i podpisać tu kontrakt, a później nie będzie problemu z odejściem.
Wówczas trafia nam się taki Marcelo. Pytanie - czy chciałby mieć w kontrakcie zastrzeżoną kwotę odstępnego? Wie, że nie musi. Wisła go nie oszuka. Będzie chciał iść, czuje się na siłach - ma zielone światło. I zgarniamy za niego zamiast 1,5mln e ze 2,5mln. Ale do tego trzeba zdobyć zaufanie. Czasem sprzedawać trochę taniej, przyzwyczajać, że Wisła to nie więzienie, budować marke, renomę i przyjazny piłkarzą klub.
Ale nie ma pieniędzy...Żuarwski, Nei, Frankowski, Dudek. Może lepiej dla nas z taką polityką, że nie ma. Musimy inwestować w młodych i budować markę a będą walic do nas drzwiami i oknami perełki z kartą na ręku.
Właśnie problem w tym że Cupiał pieniędzy nie da - te czasy już się skończyły.Za 'perełke' z porównywalnej ligi,juz ukształtowaną trza dać do mln euro i nie ma bata by z tym właścicielem to kiedykolwiek nastąpiło.Natomiast by wyszukiwać 'perełki' po lat 16/17(na takie mooże by nas było stać)to musi mieć to kto robić - u nas nie ma nikogo i musi być porządna baza treningowa ,której też nie ma i której nie będzie.

Dlatego jedno co pozostaje to albo tubylcy z innych kontynentów(Diaz,Dudu,Beto) albo obierzyświaty z karta w rece - smutne ale niestety prawdziwe.
To że nie ma na nic kasy widać było przy sprawie Lewandowskiego - ok on się nie palił by grać w Wiśle ,tyle że nasz klub nawet nie starał się wejść do gry , bo kwote 500tyś euro uznał za zaporową - a to właśnie była taka prerełka, gdzie wystarczyło spojrzeć na statystyki , by wiedziec że szanse wtopienia kasy są niewielkie.
To nie te czasy - gdzie może było by trochę inaczej, gdyby Łysy tą kase na 'młodych' , co miał , lepiej wykorzystał.
Ale niestety jak się wtapia 400tyś ojro + gigantyczny kontrakt, na Łobo , nastepne kilkaset tyś ojro na Jirsaka, -którzy po ponad roku gry w Wiśle są warci 0 - to 'dobry wujek Cupiał' na kolejne 'perełki' już pieniędzy nie da.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując