manisnh napisał(a):

|
Chyba podbiłem do złego tematu na tym forum bo już sama jego nazwa nie napawa optymizmem a i jego użytkownicy są podobnego nastawienia... Co się tu musi dziać po przegranym meczu...ehh
|
Temat jest dobry, to Ty z błędnymi założeniami wychodzisz. Bo widzisz, Cupiał "pożyczył" Wiśle pieniądze, a Wisła teraz mozolnie te pieniądze spłaca. (Osobna sprawa czy zostały przejedzone, z czyjej winy itd.). Bilans jest taki, że Wisła jest teoretycznie dłużna Cupiałowi ok. 60-70 milionów złotych.
Teraz, jeśli mówisz o tym, że znalazł by się sponsor (a znalazł by się na pewno, bo Poznań, Gdańsk, Wrocław, Warszawa i Kraków) to miejsca gdzie miasto zbuduje stadiony. To duże ośrodki miejskie, gdzie rzeczywiście można zaistnieć, będą najprawdopodobniej reklamodawcy itd. Dlatego w Gdańsku znalazł się sponsor, dlatego Śląsk wykupił Solorz. I tak samo znalazłby się ktoś, kto by kupił Wisłę.
Ale (!) wracamy do "pożyczki" pana Cupiała, bo co innego jest kupić klub za powiedzmy 40 milionów złotych (a pamiętajmy, że tam są zarówno pasywa i aktywa), a co innego kupić ten klub z długami. I na to moim zdaniem nieważne jaki sponsor, czy jest Arabem, Kulczykiem - się najzwyczajniej na świecie nie zgodzi, bo to nie przez niego i nie jego ten dług. Stąd czy się to nam podoba czy nie, póki co jesteśmy skazani na Cupiała.
Kordel_Walker napisał(a):

Tego się bez poważnej bazy treningowej nie da zrobić. Marcelo nie był przebłyskiem polityki transferowej, Marcelo był przypadkowym cudem i prędko się on nie powtórzy. Z kolei perspektywicznych zawodników na dłuższą metę szuka większość klubów, więc jak to ma u nas wyglądać, skoro Bednarz zapowiedział, że nie będzie na razie ani skautów, ani bazy treningowej.