Wyświetl pojedynczy post
Kordel_Walker
Banita
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1308
Stary 16.03.2009, 11:43
1q2 napisał(a):Wyświetl post
słuchaj Kordel_Walker - jak już zapodałeś receptę, to może powiesz mi, skąd wziąć na nią pieniądze, bo jeśli nie masz pomysłu na to, to akurat Twoje recepty można nazwać 'żalem' ,natomiast riposta lukasa63 była tylko ironią na ten jakże przebiegły i błyskotliwy wywód.
Skąd pieniądze? Napisalem 3 posty wyżej. Zbierać perełki z biedniejszych lig, promować i sprzedawać. Chodziło mi o to, zebyśmy nie brali piłkarzy nieperspektywicznych typu Żurawski, który we wczorajszym cafe football powiedział, ze Wisła się nim na poważnie interesuje i prawdopodobnie wróci do polskiej ligi.
Skąd pieniądze? Cupiał ma pieniądze. Jeśli przedstawi mu się piłkarza perspektywicznego, młodego, naprawdę dobrego to z pewnością sięgnie głębiej do kieszeni. Ale jak mu się podrzuca pod nos ochłap typu 28letni Nei za bodajże 800tys e to pieniędzy nie ma. Tzn są ale nie na dziadostwo i tu rozumiem doskonale Cupiała.
Wisła musi być kojarzona na świecie wśród młodych piłakarzy jako znakomita okazja do pokazania się w Europie i klub który nie robi problemu z dalszym transferem do lepszych lig. Wówczas nie bali by się przychodzić do nas naprawdę dobrzy, młodzi, zdolni piłkarze. Przebłysk takiej polityki to transfer Marcelo. Chłopak ma papiery na Lige Hiszpańską a przyszedł do Polski. Po co? Zeby się wypromować. Doskonale wie, że jest wart 3mln e, w kontrakcie ma kwote odstępnego bodajże 1,5mlne. Zgodziliśmy się na to, ponieważ inaczej by do nas z kartą na ręku nie przyszedł. Jeden sezon pokazania się w pucharze uefa i mamy na niego kilku chętnych. ..Stąd pieniądze.
Można by tą sprawę oczywiście załatwić bez kwoty odstępnego. Ale pierw musimy być kojarzeni jako klub nierobiący zupełnie problemu piłkarzą jeśli ci maja oferty z lepszych zespołów. Raz stracimy kilka set tys. euro, drugi raz, trzeci...ale cały czas robimy sobie reklame. Po czasie piłkarze będą wiedzieli, że Wiśle można zaufać i podpisać tu kontrakt, a później nie będzie problemu z odejściem.
Wówczas trafia nam się taki Marcelo. Pytanie - czy chciałby mieć w kontrakcie zastrzeżoną kwotę odstępnego? Wie, że nie musi. Wisła go nie oszuka. Będzie chciał iść, czuje się na siłach - ma zielone światło. I zgarniamy za niego zamiast 1,5mln e ze 2,5mln. Ale do tego trzeba zdobyć zaufanie. Czasem sprzedawać trochę taniej, przyzwyczajać, że Wisła to nie więzienie, budować marke, renomę i przyjazny piłkarzą klub.
Ale nie ma pieniędzy...Żuarwski, Nei, Frankowski, Dudek. Może lepiej dla nas z taką polityką, że nie ma. Musimy inwestować w młodych i budować markę a będą walic do nas drzwiami i oknami perełki z kartą na ręku.
Odpowiedz cytując