Wyświetl pojedynczy post
Kurt
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: Wisła Śródmieście

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1355
Stary 16.03.2009, 01:28
To niesamowite ile w dzisiejszych czasach znaczy PR... Wystarczy, że Frankowski powie kolejne słowa "pokazujące" jego miłość i przywiązanie do trójkolorowych barw, a wywołuje orgazm wśród... forumowych fanatyków (ciężko już stwierdzić czy Białej Gwiazdy czy owego kopacza). Jestem w stanie się założyć wręcz, że jeśli przegramy z Jagiellonią po bramkach F. to część stwierdzi, że dobrze się stało, bo teraz wszyscy widzimy ile staciliśmy, dobrze tak Bednarzowi itd... Moim zdaniem "miłość" F. do Wisły jest nie przypadkowa. Śmiem twierdzić (co przynajmniej mnie by nie zdziwiło), że nie po raz pierwszy próbuje on uciec jak szczur ze statku (zdegradowana Jagiellonia), a w ten sposób nauczony doświadczeniami przeszłości, próbuje sobie przygotować podłoże na bezpieczne lądowanie. A tak co do miłości... jeżeli F. tak kocha Wisłe... to rozumiem, że zrezygnuje z występu przeciwko ukochanemu klubowi lub zasymuluje kontuzje...

A co do tych, którzy szukają "sprawiedliwości", za nazywanie Frankowskiego... legendą... powinniście wszyscy zostać zbanowani... bo to obraża kibiców Wisły... a Henryk Reyman...to chyba przewraca się w grobie...

Edyta:
--------------
Cytat:
Zostawcie Franka w spokoju, było jak było, nic tego nie zmieni ( po Uche nikt nie jezdzi tak ostro, a wg mnie zachowal sie gorzej od Franka) tyle w temacie
Tylko nikt z nas od Uche, od Clebera, nie wymagał wierności. Ani Cleber, ani Uche nie wypowiadali się o swojej wielkiej miłości do Wisły Kraków, nie mówili o tym że jej nie zdradzą. Nikt z nas nie oczekiwał że Cleber czy Uche zostaną dla Białej Gwiazdy piłkarzami choćby pokroju Kazka Moskala (czyli ludźmi do których przydomek legenda już pasuje, którzy swoją postawą pokazali... że Wisła Kraków to dla nich coś więcej niż klub... że jest to dla nich wartość w życiu.) Wielu uwierzyło, że Tomasz Frankowski może dołączyć do tej grupy... tym większe rozczarowanie było... gdy okazało się że to co F. mówi rozmija się z tym co F. robi... To specjalne traktowanie w moim mniemaniu to nie tylko kara za frajerskie odejście... a raczej za szerzenie nieprawdy i pokazanie że za nic ma się Wisłe Kraków, jej kibiców, że ważniejsze od wartości są pieniądze, czy ciepłe kraje..., za brak szacunku. Tu jest różnica. Po prostu F. zanim odszedł nie był pierwszym lepszym piłkarzem.
Ostatnio edytowane przez Kurt : 16.03.2009 o godz. 01:36.

Fanatykiem już nie będziesz jak na halę nie przybędziesz!
Tylko Wisła!

Odpowiedz cytując